3 października bieżącego roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w sprawie skutków zamieszczenia w umowach o kredyt hipoteczny indeksowany do franka szwajcarskiego niedozwolonych postanowień umownych – tzw. klauzul abuzywnych (zob. Dziubak vs Raiffeisen, sygnatura C-260/18). Przez większość komentatorów wyrok ten przyjmowany jest jako zwycięstwo frankowiczów nad sektorem bankowym.

Wyrok Trybunału odnosi się do dwóch, z trzech rodzajów kredytów walutowych, tzw. kredytów indeksowanych i kredytów denominowanych w walucie obcej. Jednym słowem TSUE przyjął, że stosowanie przez banki kursów franka według specjalnie stworzonej dla siebie tabeli można uznać za klauzulę niedozwoloną. Przy czym Trybunał nie wskazał, czy po usunięciu niedozwolonych klauzul powinna nastąpić zmiana waluty kredytu z zastosowaniem dotychczasowego oprocentowania. Zgodnie z ww. orzeczeniem, rozstrzygnięcie w tej kwestii pozostawia się sądom krajowym.

Co to oznacza dla nas – konsumenta?

Przed skierowaniem sprawy do sądu powszechnego powinniśmy zweryfikować, czy (1) nasz kredyt należny do jednej z dwóch ww. grup (kredytów indeksowanych i kredytów denominowanych), oraz czy (2) dana umowa może funkcjonować bez klauzuli walutowej, tj. czy wykreślenie (uznanie postanowienia za nieważne) pozwoli na dalsze wykonywanie umowy. Jeśli tak, sąd powinien orzec o „odfrankowieniu umowy”, czyli usunięcie z umowy klauzuli indeksacyjnej i swoistym przekształceniu jej na umowę złotówkową opartą o oprocentowanie LIBOR. W przeciwnym razie sąd orzeknie o nieważności umowy ex tunc, czyli od chwili jej zawarcia i zobowiąże strony do rozliczenia wzajemnych zobowiązań. Takie rozstrzygniecie nie zawsze jest dla nas korzystne.

Analizując wyrok Dziubak vs Raiffeisen, na uwadze należy mieć też kwestię  przedawnienia, które dla spraw frankowych wynosi 10 lat.

Podkreślić przy tym trzeba, że  roszczenia z umów zawartych przed 2009 r. uległy przedawnieniu tylko w części i jest prawna możliwość odzyskania części nadpłaconych rat. Każda rata kredytu przedawnia się bowiem indywidualnie, co tym samym oznacza, że w części, nawet w przypadku umów kredytowych zawartych przed 10-laty można skutecznie przerwać bieg przedawnienia.

Z uwagi na złożoność materii w kwestii dochodzenia praw związanych z kredytami frankowymi warto skorzystać z porady profesjonalisty.