Umowa B2B

to nic innego jak umowa między dwoma przedsiębiorcami (z ang. business-to-business). Przez pojęcie umowa B2B należy rozumieć de facto każdą umowę, niezależnie od jej przedmiotu i poszczególnych warunków, której stronami są podmioty prowadzące działalność gospodarczą, bez znaczenia czy są to dwie olbrzymie korporacje, czy dwóch jednoosobowych przedsiębiorców. Mimo to w potocznym rozumieniu przyjęło się, że umowa B2B to umowa jednoosobowego przedsiębiorcy z większym kontrahentem, regulowana przepisami ogólnymi, tj. Kodeksem cywilnym.

Będąc jednoosobowym przedsiębiorcą, zawierającym umowę typu B2B trzeba pamiętać o „kilku kluczowych kwestiach”. W przeciwnym razie można narazić się na niemiłe zaskoczenie.

Po pierwsze, decydując się na zawarcie umowy B2B zdawać sobie trzeba sprawę z tego, że przestaje się być pracownikiem.

W konsekwencji traci się ochronę jaka przysługuje pracownikowi, a zyskuje niezależność, której jest on pozbawiony. Negocjując umowę B2B błędem jest próba odzwierciedlenia warunków jakie przysługiwałyby Ci gdybyś był zatrudniony w oparciu o umowę o pracę. Co więcej, próbując stworzyć kontrakt B2B a la umowa o pracę ryzykuje się zarzut organów publicznych, że w ten sposób omijamy przepisy dotyczące umowy o prac, a prowadzona przez nas działalność gospodarcza ma charakter fikcyjny.

Zawierając umowę B2B z firmą, która wcześniej była twoim pracodawcą traci się prawo do preferencyjnej składki na ZUS.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych traktuje bowiem osoby, które z relacji pracownik – pracodawca przeszły na współpracę dwustronnie biznesową jak pracowników. Co tym samym oznacza, że taki świeżo upieczony przedsiębiorca obciążany jest składkami jak pracownik (w 2019 r. to różnica rzędu 974,65 zł). Stąd też rozpoczynając działalność gospodarczą i przechodząc na współpracę typu B2B najlepiej robić to wówczas, gdy zamierza się zmienić podmiot, z którym się współpracuje lub gdy dywersyfikuje się „kontrahentów”.

Kolejną bardzo istotną, a często pomijaną kwestią jest treść samej umowy jaką zawiera się z kontrahentem.

Negocjując warunki współpracy na zasadzie B2B należy dokładnie określić przedmiot umowy i obowiązki jakie zamierzasz w ramach tej umowy na siebie przyjąć. Pamiętaj, że w relacji B2B nie chroni Cię Kodeks pracy, a tym samym zgodnie z zasadą swobody kontraktowania  określoną w art. 353[1] k.c., można na Ciebie nałożyć bardzo dużo obowiązków. Niestety „duzi gracze” czasami wykorzystują swoją przewagę negocjacyjną i wprowadzają postanowienia niekorzystne dla małego przedsiębiorcy, w szczególności w zakresie odpowiedzialności, udzielania gwarancji na produkt, narzędzi, jakimi się posługujesz. Zawierając umowę B2B pamiętaj by uwzględnić m.in. kwestię udostępnienia sprzętu, na którym masz pracować. W przeciwnym razie Twój kontrahent może wymagać byś sam dysponował np. określonymi urządzeniami i oprogramowaniem. Kwestia ta jest szczególnie ważna dla specjalistów branż architektonicznych, projektowych, programistycznych. Bez odpowiedniego „osprzętowania” nie są oni bowiem wstanie pracować.

Następnym zagadnieniem, które często pomija się przy zawieraniu umów typu B2B jest kwestia niezależności – zakresu, w jakim Twój kontrahent może wpływać na Twoją pracę.

Ten aspekt jest istotny z uwagi na zarzut pozorności stosunku dwustronnie biznesowego, ukrycia w ten sposób stosunku pracy. O ile w pełni uzasadnionym jest wprowadzanie do kontraktu postanowień dotyczących kontroli przebiegu pracy (realizacji usługi/dzieła), to niezasadnym jest kopiowanie relacji nadrzędności i podrzędności służbowej (typu kierownik – pracownik). Fikcyjność działalności gospodarczej może skutkować,poza konsekwencjami przywołanymi powyżej, także zarzutem niezasadności zastosowania podatku liniowego czy uwzględnienia w kosztach uzyskania przychodu opłaconych faktur.

Dobrodziejstwem umów B2B może być natomiast swobodne ukształtowanie kwestii miejsca wykonywania usługi/dzieła.

Jeśli strony umowy nie określą wyraźnie gdzie kontrahent ma „pracować”, umowę można wykonywać gdziekolwiek – chociażby i leżąc na hamaku, na Hawajach. Jeśli jednak zobowiążesz się świadczyć usługę/wykonywać dzieło w określonym miejscu i czasie, to musisz to robić. W tym miejscu warto wspomnieć, że przedsiębiorce nie obowiązują obostrzenia czasu pracy. Oznacza to, że o ile w umowie nie określisz inaczej możesz pracować 7 dni w tygodniu przez 24 godziny albo tylko nocami i nikt nie może od Ciebie wymagać inaczej.

W dalszej kolejności zwrócić należy uwagę na zagadnienie zwolnienia z obowiązku świadczenia pracy – czyli potocznego urlopu przedsiębiorcy na B2B.

W przeciwieństwie do pracownika, przedsiębiorca nie musi mieć urlopu. Co tym samym oznacza, że umowa o świadczenie usług lub realizację dzieła typu B2B może wymagać pracy bez dni wolnych. Urlop przedsiębiorcy na B2B to nic innego jak zwolnienie przez kontrahenta z obowiązku wykonywania umowy, odpłatne lub nieodpłatne. Co ważne zwolnienie z obowiązku wykonywania umowy na określony czas – urlop – może być odpłatne lub nieodpłatne. To czy będziesz miał „urlop” i w jakim wymiarze, zależy wyłącznie od Ciebie i Twoich umiejętności negocjacyjnych.

Zawierając umowę o świadczenie usług/dzieło typu B2B pamiętać trzeba także o tym, że nie chronią nas przepisy dotyczące rozwiązania umowy.

Oznacza to, że o ile strony nie postanowią inaczej, obowiązują kodeksowe (Kodeks cywilny) warunki ustania umowy (rozwiązanie i wypowiedzenie). Żeby zabezpieczyć swój interes dobrze jest uregulować w umowie warunki potencjalnego wypowiedzenia umowy, jak i okres wypowiedzenia. Pamiętać trzeba przy tym, że kwestię tą można uregulować dowolnie. Oznacza to, że stron nie obowiązuje np. miesięczny czy trzymiesięczny okres wypowiedzenia. Co więcej, strony dowolnie mogą ustalić przesłanki w jakich rozwiązanie umowy będzie możliwe bez zachowania okresu wypowiedzenia.

Pomijaną, w odniesieniu do umów typu B2B, kwestią jest też zakaz konkurencji.

Zagadnienie to jest najszerzej omawiane w zakresie umów o pracę. Jednak jak słusznie zauważył Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 września 2003 r., sygn. akt III CKN 579/01 odpłatny zakaz konkurencji może zostać zawarty także w umowach innych niż statuujących stosunek pracy. Co więcej, zgodnie z utrwalonym poglądem doktryny i judykatury, zakaz konkurencji, w szczególności po zakończeniu danego stosunku prawnego – powinien być odpłatny. W przeciwnym razie usługodawca/wykonawcy przysługuje odszkodowanie w wysokości utraconego wynagrodzenia z tytułu zakazu konkurencji. 

Podsumowując,

zawierając umowę typu B2B warto najpierw przemyśleć czego oczekuje się od tej umowy. Stając do negocjacji umowy dobrze jest przyjąć postawę „równy z równym”. Można na tym bardzo dużo zyskać. Nie warto natomiast próbować imitować umową B2B stosunku pracy. Na takim podejściu można dużo stracić. Umowa typu B2B jest bowiem umową dwustronnie profesjonalną, regulowaną przepisami Kodeksu cywilnego, pozbawioną ochrony właściwej dla stosunku pracy, ale za to wolną od jego ograniczeń.

Dobrze skonstruowana umowa B2B da Ci „spokój ducha” i pozwoli nie martwić w przyszłości. Warto zatem przed jej zawarciem skonsultować się z profesjonalistą.

Zobacz też: https: //blog.mszablowska.pl/2019/08/20/umowa-o-zachowaniu-poufnosci/